Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Otyłość szkodzi płodności

Nie od dziś wiadomo, że otyłość jest chorobą cywilizacyjną XI wieku. Faktem jest też, że chorobie tej towarzyszą liczne powikłania ze strony układu sercowo-naczyniowego, ale czy istnieje świadomość związku otyłości z funkcjonowaniem kobiecego układu rozrodczego? Niestety świadomość ta nie jest tak duża jak powinna, stąd wiele kobiet zadaje sobie pytanie skąd trudności z zajściem w ciążę.

W ostatnich latach wykonano wiele badań nad wpływem otyłości na płodność kobiety. U kobiet otyłych znacznie częściej wykrywa się z problemy owulacją, za ci winę ponoszą estrogeny produkowane w tkance tłuszczowej. Kobiety z nadwagą stwierdza się podwyższone stężenie tych hormonów, co może niekorzystnie wpływać na przebieg cyklu miesiączkowego i hamować owulację.
 

Holenderscy naukowcy badali także związek indeksu masy ciała (BMI) z prawdopodobieństwem zajścia w ciążę u kobiet nie mogących począć dziecka przez rok lub dłużej. Wcześniej nie zdiagnozowano u tych kobiet żadnych oczywistych problemów z płodnością. Badania wykazały, że każdy wzrost BMI o jeden punkt skutkuje obniżeniem płodności aż o 4% w porównaniu z paniami o wskaźniku BMI od 21 do 29. Jednakże u Pań bardzo otyłych (BMI od 35 do 40) prawdopodobieństwo zapłodnienia maleje aż o 26 do 43%.

 

Najbardziej istotne jest to, że badania wykazały, że nawet regularnie miesiączkujące i jajeczkujące otyłe kobiety mają obniżone szanse na zapłodnienie. Jeśli do tego dodamy, iż średnia wieku kobiet decydujących się na dziecko jest coraz wyższa, to u otyłych, ponad 30-letnich kobiet zdolność reprodukcyjna obniża się znacząco. Dodatkowo otyłość przyczynia się do występowania cykli bezowulacyjnych i często dopiero po obniżeniu wagi, kobieta zaczyna normalnie jajeczkować. Holenderscy naukowcy winią za ten stan rzeczy leptynę, czyli hormon wydzielany przez komórki tłuszczowe, który odgrywa istotną rolę w regulacji apetytu i zasobów energetycznych organizmu. Okazuje się, że leptyna odpowiedzialna jest również za produkcję hormonów płciowych. Najprawdopodobniej problemy z zapłodnieniem i zagnieżdżaniem zarodka w ścianie macicy wynikają z zaburzeń gospodarki hormonalnej przez leptynę. 
 

Naukowcy z Australii również potwierdzają, że „otyłość powoduje w jajnikach zmiany szkodliwe dla komórek jajowych utrudniające zajście w ciążę”. Badacze zmierzyli poziom hormonów oraz produktów przemiany materii w płynie wewnątrz pęcherzyka jajnikowego, który osłania i odżywia komórkę jajową. Naukowcy odkryli, iż płyn pęcherzykowy otyłych pacjentek różni się znacząco od płynu pacjentek z prawidłowym BMI. U kobiet z wyższym BMI płyn pęcherzykowy zawierał wyjątkowo duże ilości hormonów oraz produktów przemiany materii, które mogą negatywnie wpływać na komórki jajowe i powodować obniżenie ich potencjału rozwojowego. Do takich substancji należą lipidy z grupy trójglicerydów, związek odpowiedzialny za stany zapalne – białko C-reaktywne, ale także insulina oraz androgeny, czyli męskie hormony płciowe. Na czym polega negatywne działanie tych substancji? Trójglicerydy wpływają nametabolizm jaja, przez co może dojść do nieprawidłowości w tworzeniu sięzarodka. Dodatkowo stany zapalne mogą uszkadzać komórki, w wyniku czego może zmniejszyć się szansa na przeżycie zarodka.
 

Często zdarza się również, że otyłość jest czynnikiem, który dotyka kobiety z poważnymi problemami ginekologicznymi. Zespół policystycznych jajników (PCO), zwany też zespołem wielotorbielowatych jajników, to zaburzenia endokrynne, stanowiące najczęstszą przyczynę niepłodności. U 40-60% kobiet z PCO obserwuje się otyłość typu brzusznego, której może towarzyszyć również insulinooporność. Dodatkowo mają zespół ten charakteryzuje się podwyższonym poziomem cholesterolu, trójglicerydów, co przyczynia się do wystąpienia powikłań sercowo-naczyniowych. 
 

Wobec aktualnych faktów odpowiedź na pytanie o związek otyłości z funkcjonowaniem kobiecego układu rozrodczego wydaje się więc oczywista. Z otyłością można walczyć, jednak pierwszym krokiem jest zrozumienie sedna problemu i świadome podjęcie decyzji o zdrowej walce z otyłością.

Osoby, które odwiedziły tę stronę przeczytały również:

Inne artykuły z tej kategorii

mama-wie-co-robic_315.png

 Aby_twoj_pecherz....jpg

nieboli24_banerek_315px.jpgkomputercyklu_baner_1.jpg

banerek_rower_edited-2.jpg

 

elektrostymulator_banerek_edited-1.jpg

 

kobiecopl_315.jpg

babystyle.jpg